01 sierpnia 2012

Imagin z Niallem ''Koncert w stolicy"

- tak się cieszę na ten koncert!. - mówiłaś rozmawiając z koleżanką.
- nawet nie wiesz jak ja. - odpowiedziała koleżanka. 
Tak, szłyście na koncert One Direction, który miał odbyć się w Polsce, w samej stolicy i dokładnie jutro. Od miesiąca czekałyście na ten dzień, specjalnie kupiłyście nowe ubrania. 
Nadszedł dzień koncertu. Ty ubrałaś się w TO , a Twoja przyjaciółka w TO. Ostatnie poprawki, dokończenie makijażu byłyście gotowe. Nigdy nie myślałyście, że ich spotkacie. Zapomniałam wspomnieć, że macie wejściówki VIP, czyli możecie przyjść wcześniej na próbę, no i po koncercie macie M&G, czyli spotkanie z nimi. W samochodzie, w drodze na koncert, bo odwozili Was Twoi rodzice, nie mogłyście się uspokoić byłyście tak podekscytowane, jeszcze w radiu leciało One Thing, co bardziej Was uszczęśliwiło, wiedziałyście że za niecałą godzinę usłyszycie to z ich ust na żywo, że ich spotkacie, porozmawiacie, zrobicie zdjęcie. 
- ej, [t.i] wzięłaś płytę no nie? - zapytała przyjaciółka.
- no pewnie, jeszcze się pytasz.. - odpowiedziałaś. 
Dojechałyście już na miejsce, przy wejściu było jeszcze 5 dziewczyn, odrazu się zapoznałyście, były one tak samo podekscytowane jak i Wy. Postanowiłyście trzymać się razem, więc po kolei zaczęłyście pokazywać swoje wejściówki ochroniarzom, gdy już sprawdzili zaczęli prowadzić Was na salę prób. Gdy weszłyście wszystkie w siódemkę, dziewczyny zaczeły krzyczeć, lecz Ty nie, Ciebie coś zatkało, jakby ktoś odebrał Ci mowę. Chłopcy po kolei zaczeli schodzić ze sceny i się zapoznawać, pierwszy podszedł do Ciebie Niall. 
- jestem Niall. - powiedział uśmiechnięty. 
- tak wiem... - odparłaś. 
- a Ty?. - uśmiechnął się znów. 
- [t.i]. - nie mogłaś wydusić z siebie więcej. 
- miło mi, do zobaczenia po koncercie. - powiedział puszczając Ci oczko. 
Za chwilę podbiegła do Ciebie Twoja przyjaciółka. 
- ej, chyba wpadłaś mu w oko. - powiedziała chichocząc. 
Nagle ocknęłaś. Odpowiedziałaś szybko
- no co Ty haha, On tak do każdego. 
- no nie wydaje mi się, do mnie tylko podszedł i 'hej jestem Niall a Ty' no i powiedziałam mu, a on się uśmiechnął i poszedł. - opowiedziała Ci przyjaciółka. 
- no to do mnie tak samo. - odparłaś. 
Nie chciałaś sobie nic wgrywać, żadnych złudnych nadziei, przecież oni tu będą tylko jeden wieczór, więcej ich tu nie będzie, więcej ich nie zobaczysz, a Ty co, masz sobie wymyślać wielkie miłoście? Pewnie nie jesteś jedyną do której tak zrobił. 
Zaczęła się próba. 
Wszystkie fanki piszczały, zadawały pytania do chłopaków, a Ty nic. Stałaś i wpatrywałaś się pusto gdzieś w głąb sali, co chwila tylko koleżanka Cię kuksała w bok z łokcia i pytała co się dzieje, Ty odpowiadałaś, że nic, że po prostu nie możesz uwierzyć że tu jesteś. Jesteś tak blisko swoich ukochanych gwiazd.  Twoja koleżanka zauważyła, że Niall z Joshem ciągle coś o Tobie gadają, spoglądają w kółko, dyskretnie pokazują palcami. Oczywiście powiedziałaś jej że to zwykłe brednie, ze coś jej się chyba wydaje. 
Po udanej próbie wszyscy przeszliście na Wasze miejsca koncertowe, miałaś bilet w pierwszym rzędzie, tak jak reszta dziewczyn z VIP biletami. 
Koncert się zaczął. Wszystkie fanki piszczały ze szczęścia, a Ty? Ty nic, stałaś jak wryta w scenę, nawet nie kiwałas się w rytm. Nie wiesz co w Ciebie wstąpiło. Nawet nie wiesz kiedy, ale 2h koncertu tak szybko minęły, przyszedł po Was ochroniarz, który prowadził Was na spotkanie z chłopakami, musiałyście poczekac na nich15 minut, bo musieli się odświeżyć. Równo po 15 minutach wyszli do Was, znów to samo wszystkie piszczą a Ty nic. W końcu podszedł do Ciebie Niall. 
- coś się stało? paparazzi? nie lubisz nas? z przymusu?.. - zapytał. 
- nie, nic z tych rzeczy, ja nadal nie mogę uwierzyć.. wolę być taką niż płakać... -odparłaś. 
- płakać? .. - zapytał. 
- tak, ze szczęścia, wiesz jakie to jest szczęście Was spotkać? .. - odpowiedziałaś.
 - hmm.... wiesz.. ja jestem sobą, ja nie wiem jak to jest.. ale chyba musi być ciekawie.. - odparł sarkastycznie
- a Ty zawsze taki jesteś? bo w sieci inaczej o Tobie piszą. - odpowiedziałaś chamsko. 
- nie wierz nigdy sieci web, oni nic o nas nie wiedzą, ani trochę... - odpowiedział łagodzącym tonem. 
- jasne. - odparłaś, gdyż nie miałaś nic na swoją obronę. 
- jesteś piękna wiesz. - powiedział nagle. 
- wiem że jesteś chamski, ale to nie powód żeby zacząć się ze mnie nabijać. - mówiąc odwracając się.
Poszłaś do przyjaciółki, ta własnie zaczęła robić sobie zdjęcie z Harrym, poprosiłaś też o nie. 
- wcale się z Ciebie nie nabijam. - usłyszałaś zza pleców slowa Nialla. 
Odwróciłaś się bezwarunkowo.. 
- jasne, dobra. mogę z Tobą zdjęcie? . - zapytałaś zmieniając temat. 
- pewnie, ale posłuchaj mnie jeszcze, 
- no słucham?!
- zawsze fanki krzyczą że mnie kochają, że jestem piękny, czy chcę wyjść za nie za mąż, a ty? 
- jestem inna jak widać. 
- czemu?
- ja jestem rozsądna, analizuje czas, wiem że te pytania są zbędne i nic nie wprowadzą w moje życie, czyli że 'nie kocham Cię' no, ale piękny jesteś no i 'nie wyjdziesz za mnie'. 
Niall przeszedł Ciebie. 
- no już wyszedłem za Ciebie i co? - zapytał chichocząc. 
Uśmiechnęłaś się bezwarunkowo. 
- no ale mnie nie kochasz. - mówiłaś pokazując mu język. 
- a pozwolisz mi się zakochać?
Znowu zamarłaś, tak jak na próbie i koncercie. 
- hmm.... - jeczał znudzony i czekający na odpowiedź. 
- niby jak?
- dasz się zaprosić na kolację ? 
- ale wy pojutrze wyjeżdzacie, nie zakochasz się przez jedną kolację. - odpowiedziałaś drwiąc. - widzisz, mówiłam że to wszystko nie ma sensu. zmarnowaliśmy czas, na rozmowy bez sensu. - uśmiechnęłaś się.  
- to jak?
- jeszcze się pytasz. 
- napisz mi swój adres. - podając Ci karteczkę. 
Podałaś mu adres. Umówiliście się na jutro na godzinę 20, ma po Ciebie przyjechać. 

Po drodze do domu wszystko opowiedziałaś przyjaciółce. 
- a Twoi rodzice się zgodzą? - zapytała. 
- no pewnie. MAMO ! TATO ! mogę iść jutro na randkę z Niallem Horanem z One Direction?! - pytałaś krzycząc  z tylnich siedzeń. 
- no tak, dziś w nocy z nim pójdziesz... chcesz iść jutro na dyskotekę?  jeszcze takiej głupiej wymówki nie słyszałam. - zaśmieli się oboje z ojcem. 
- no a jak go zobaczycie jutro? to mnie puścicie?
- no to tak, widzisz [imię twojego taty] jaką nasza córka ma wyobraźnie. 
- no jeszcze mamo zobaczysz. i się zdziwisz. 
- no zobaczymy. - odparła mama. 

Nadszedł wieczór dnia następnego. Ubrałaś się w TO. Ostatnie poprawki.
- oj córcia, Ty naprawdę idziesz z nim na randkę? z tą gwiazdą. - zapytała wchodząc do pokoju. 
- mamo naprawdę. - odparłaś.
- no, ślicznie wyglądasz, naprawdę. 
- dziękuję. 
Nagle obie usłyszałyście dzwonek do drzwi, stał w nich Niall Horan z dwoma rózami, jedną podarował Twojej mamie, a jedną dał Tobie. 
- kiedy mam się Was spodziewać? . - zapytała rozpromieniona mama. 
- a o której moze ? - zapytał z uśmiechem na twarzy. 
- do połnocy, jak kopciuszek. - odparła. 
- oczywiście, będzie. 

Poszliście do samochodu, otworzył Ci drzwi. 
- więc, gdzie jedziemy? - zapytałaś. 
- niespodzianka?! - odpowiedział, - pięknie wyglądasz. - dodał po chwili.
- dziękuję, ale pamiętaj to Ty jesteś tu idealny.  - zaśmialiście się oboje.
Jechaliście jakieś pół godziny, podjechaliście do restauracji ''Stary Dom''. Nigdy w niej nie byłaś, widziałaś tylko jak gwiazdy w telewizji sie w niej lansowali.
- Ty będziesz zamawiać, ja nie umiem polskiego. - powiedział Niall, śmiejąc się.
- nie ma sprawy. - uśmiechnęłaś się.
Weszliście do środka, wnętrze było cudne,  nigdy nie byłaś w tak pięknym miejscu.
- coś się stało? - zapytał Niall, widząc że napływają Ci łzy do oczu.
- nie, .. - odpowiedziałaś w lekkim szoku.
- widzę..
Podeszłaś dałaś mu buziaka w policzek.
- nigdy nikt nie zaprosił mnie do tak cudownego miejsca.
- starałem się.
- nabijasz się. - zaśmialiście się oboje.
Wieczór minął Wam cudownie, po skończonej kolacji poszliście do samochodu. Spojrzałaś na zegarek.
- dopiero 22. - powiedziałaś.
- wiem, ale to nie koniec atrakcji na dzień dzisiejszy.
Niall zaczął powoli zbliżać się do Ciebie. Chciał Cię pocałować. Odwróciłaś głowę..
- Niall, nie rób czegoś, czego potem będziesz żałować..
- Ja nigdy niczego nie żałuje..
Pocałowaliście się.. Gdy skończyliście Niall bez żadnego słowa ruszył. Całą drogę milczeliście. Dopiero gdy dojeżdżaliście na miejsce.
- gdzie jesteśmy? - zapytałaś.
- Plaża, podobno najbardziej romantyczne miejsce w Warszawie. - odpowiedział, zatrzymując samochód na parkingu.
- dokładnie, najbardziej.
Wyszliście z samochodu, szliście powoli przy wodzie. Nagle Niall złapał Cię za rękę.Spojrzałaś się na niego.
- Ja niczego nie żałuje, pamiętaj.
- rozumiem, ale nie będzie Ci mnie żal, gdy Ty wyjedziesz, a Ty rozkochałeś mnie ponad granice rozsądku? Ile masz jeszcze takich fanek? Które zabierasz na romantyczne kolacje?
Nie zdążył Ci odpowiedzieć, bo nagle podleciało paparazzi. Zaczęło robić Wam zdjęcia trzymających się za ręce, Gdy ich zobaczyłaś odrazu chciałaś puścić, lecz Niall sciskał Cię tak mocno, że nie dałaś rady wyrwać swojej ręki. Jeszcze widząc coraz większe grono paparazzi zaczął Cię całować. Nie mogłaś się wyrwać. Gdy wszystko ucichło, poszliście powoli do samochodu.
- i co? teraz mnie zostawisz, jutro wyjeżdzasz, Niall, zakochalam sie w Tobie, nie możesz tak.. - powiedziałaś, gdy spływały Ci łzy po policzku..
- Po pierwsze żadnych innych fanek nie traktowałem w ten sposób,po drugie  przepraszam, ale chyba dobrze że Cię rozkochałem,
- alee...
- poczekaj nie przerywaj..  nie zostawie Cię. jezeli pozwolisz mi być w Twoim życiu?
- pozwolę, oczywiście, w moim życiu jesteś od 2 lat, ale nie aż tak..
- mozemy widywać się w każdej wolnej chwili, zaraz zbliżają się wakacje, zabiorę Cię do siebie, w każdy wolny weekend będziemy się widywać.. pozwolisz?
- pytasz się jeszcze..
Zaczęliście się całować.

Niall odwiózł Cię do domu, oznajmił Twojej mamie Wasze plany, Twoja mama nie miała nic przeciwko, razem z mamą cieszyłyście sie po wyjściu Nialla.

Teraz mijają wakacje, jak narazie jesteście z Niallem szczęśliwi, Twoje życie zmieniło się. Nie masz chwili wolnej, wszędzie paparazzi, w końcu jesteś dziewczyną Nialla Horana...



_______________________________
I JAK? GŁUPII WIEM..
ALE KURDE NO WENY CHYBA
BRAK, I WGL DLA KOGO MAM
PISAC JAK NIKT NIE CZYTA
NIE WSPIERA MNIE
NIE MAM DLA KOGO PISAC
DAWAJCIE KOMENTUJCIE
CHCE WIEDZIEC ZE NIE
PRODUKUJE SIE NA DARMO! ♥
KOOOCHAM WAS. :* 

4 komentarze:

  1. mogłabym prosić z Hazzą ? / Iga :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak to dla nikogo ??? Ja czytam ♥♥♥ I są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super napisz jeszcze coś z Niallem ale takie co tydzień będziesz dodawać rozdział.

    OdpowiedzUsuń