02 sierpnia 2012

Imagin z Harrym "Od kiedy Cię poznałam Haroldzie"


Przyjaźnisz się z Harrym od małego. To ty namówiłaś go aby poszedł na casting do x factor, od zawsze ci się podobał. One direction - zespół w którym jest Harry dwa lata temu zajął trzecie miejsce w finale x factor, byłaś zachwycona. Harry chciał żebyś jeździła z nimi w trasy bo zawsze dodawałaś mu otuchy i dalej to robisz. Niestety niekiedy wpada jego dziewczyna ' Modelka' , której bardzo nie lubisz. 
- [T.I] podasz mi moje bokserki ? - spytał Harry pakujący swoją walizkę. Wyjeżdżacie na trasę koncertową do Los Angeles.
- Jakie ? -spytałaś i spojrzałaś na Harrego, już wiedziałaś jakie, podałaś mu je.
- Jak ty mnie dobrze znasz - odpowiedział, a ty się uśmiechnęłaś. 
- Harry dziękuję ci - powiedziałaś i spojrzałaś się na niego.
- Za co ? - spytał zdziwiony.
- Za to że mogę z wami jeździć, chodzić na koncerty, spędzać z wami czas i mogłabym tak wymieniać, ale najbardziej za to że jesteś - powiedziałaś.
- Dziękuje i niema  za co. Bez ciebie nie miał bym tego wszystkiego - powiedział. Ty nie odpowiedziałaś tylko poszłaś do łazienki, zaczęłaś się malować i uśmiechnęłaś się do lustra czesząc swoje długie czarne włosy. Pomalowałaś się i ubrałaś tak <klik>  bluzę miałaś pożyczoną od Zayna, znaczy się on o tym nie wie. Nagle usłyszałaś pukanie do drzwi to był Harry.
- Mogę już wejść ? - spytał. Ty otworzyłaś drzwi i poszłaś usiąść na łóżko.
- [T.I] podała byś mi tego bokserki bo zapomniałem! - Hazza darł się z łazienki. 
- Zaraz !! - krzyknęłaś. Podeszłaś do jego walizki i zaczęłaś ich szukać, nagle coś się ukuło.
- Ała kurwa, co on tu trzyma - powiedziałaś, i wyciągnęłaś prezerwatywy. Pomyślałaś po co mu na trasę koncertową ? Aha no tak zapomniałam że chodzi z tą swoją modelką.
- Nie wnikam w to - powiedziałaś sama do siebie.
- Co ?? - krzyknął Harry z łazienki.
- Gówno - szepnęłaś po cichu a po chwili krzyknęłaś - Już idę. 
Zapukałaś i zamurowało cię ON stał tam owinięty w ręcznik bez koszulki. Matko co za ciało, zgwałcę go - nie nie możesz tak myśleć to twój przyjaciel  i ma dziewczynę - pomyślałaś.
- yy masz - powiedziałaś i mu je dałaś.
- Dzięki - odpowiedział i zamknął drzwi, a po twoich plecach przeszły dreszcze. 
           
              * 10 minut później * 
- Czemu mi grzebałaś w torbie - spytał Harry.
- Szukałam tych twoich bokserek co miałam kurwa palcem wyczarować - powiedziałaś.
- Co ty tak nie miła ? - spytał i nagle wyciągnął prezerwatywy i spojrzał na ciebie.
- Po co ci to - spytałaś.
- No wiesz ma się dziewczynę, lepiej nie wpaść - powiedział i je schował. Zrobiłaś się wściekła to ty wolałabyś być na miejscu jego dziewczyny CANDY, no ale cóż widać on lubi tępe modelki.
- To co gotowa? - Spytał Harry. Chłopaki czekają już na dole w Tour busie.
- Tak  - odpowiedziałaś zeszliście na dół, pożegnałaś się z twoimi rodzicami, mamą Harrego a on tak samo. Nie lubiłaś wyjeżdżać z domu na 6 miesięcy, ale z drugiej strony bardzo chcesz być przy Harrym. 
Weszliście do tour busa chłopacy zaczęli was witać, ty tak samo bardzo się ucieszyłaś na ich widok.
- Czy to jest moja bluza ? szukałem jej - powiedział Zayn zdziwiony.
- Wydaje ci się miśku - powiedziałaś i się przytuliliście.
- Jasne wiem że jest moja, ale dobra pozwalam ci ją zatrzymać.
- Dziękuje - powiedziałaś i rozsiedliście się wszyscy na skórzanej kanapie.
Przed wami 12 godzin jazdy do Los Angles, zawsze chciałaś tam pojechać, to było twoje marzenie. Gadaliście o różnych bzdurach, gdy nagle zasnęłaś, śniło ci się że nie ma nic, nie ma przy tobie Harrego. Obudziłaś się przestraszona. 
- To tylko zły sen - powiedział Harry któremu leżałaś na kolanach a on głaskał cię po głowie, od razu wstałaś.
- Co ty robisz ? - spytałaś zdziwiona.
- Nic widziałem że zasnęłaś, a nie było miejsca to wziąłem cię do siebie - odpowiedział. Ty wiedziałaś jaki on jest, lubi podrywać dziewczyny, ale nie wiedziałaś czy akurat ciebie, może wie że jesteś w nim zakochana i wykorzystuje ten fakt ? nie raczej nie ty starasz się to ukryć.
- Dobra nie ważne, odsuń się chcę dalej spać - powiedziałaś a Harry się przesunął. Znowu zasnęłaś. Ktoś cię szturchał. Obudziłaś się.
- Już dojechaliśmy ? - spytałaś zaspana.
- Tak nareszcie! - krzyknął Louis. Wstałaś poszłaś do bagażnika po swój bagaż, przy wejściu do hotelu było bardzo dużo fanek. Fanki wiedziały, że tylko jesteś ich przyjaciółką i darzyły cię dużą sympatią, ale czasami zdarzały się też hejty.
- [T.I] proszę tylko jedne zdjęcie ! - krzyczały fanki do Ciebie, ponieważ chłopcy już weszli do hotelu, ty nie mogłaś na nie patrzeć, ich oczy zapłakane, pełne nadziei. Dałaś Paulowi bagaże a on zaniósł je na górę. Ty za tym czasem porobiłaś sobie zdjęcia z fankami i z nimi porozmawiałaś. Po 15 minutach poszłaś na górę. Pokój 226 pomyślałaś bo w busie o tym słyszałaś. Szłaś po schodach i skręciłaś w prawo. Otworzyłaś drzwi a tam Harry leżący na Candy.
- Sorry myślałam że mamy razem pokój - powiedziałaś i odeszłaś. 
- [T.I] nie wygłupiaj się przecież wiesz że zawsze mamy razem pokój - powiedział Harry ciągnąc cię za rękę abyś tam weszła, ale ty mu się wyrwałaś. 
- Przyjdę później - powiedziałaś i poszłaś do pokoju Zayna. Zapukałaś do jego drzwi i weszłaś, on siedział i robił coś na Iphonie.
- Cześć - powiedziałaś.
- Cześć - odpowiedział i się na ciebie spojrzał.
- Coś się stało ? - spytał.
- Nie tylko chciałam się spytać czy nie mogłabym zostać u ciebie na jedną noc , bo wiesz u Harrego jest Candy - powiedziałaś.
- Nawet nie musiałaś pytać , możesz przyjść kiedy tylko chcesz - odpowiedział.
- Dziękuje, jesteś kochany - powiedziałaś. Poszłaś do pokoju po bagaże. Otworzyłaś drzwi a oni się całowali, Harry był bez spodni a ona bez góry.
- Ja tylko po walizki, nie przeszkadzajcie sobie - powiedziałaś i poszłaś po nie. Miałaś wielką ochotę wyjebać Candy z pokoju.
- Co, gdzie idziesz - powiedział Harry, który chciał uwolnić się od pocałunków Candy która się na nim uwiesiła.
- Do Zayna spać, nie będziemy w trójkę się tutaj przepychać - powiedziałaś i otworzyłaś drzwi.
- Proszę zostań nie idz do niego - powiedział Harry patrząc ci się w oczy. Ty wzięłaś bagaż i poszłaś do pokoju Zayna.
- jestem - powiedziałaś i poszłaś na jedno wolne łózko.
- Dobrze - powiedział Zayn i się do ciebie uśmiechnął.
- To co robimy - spytałaś.
- Może idziemy na miasto ? - spytał Zayn.
- Tak,  Zayn to dobry pomysł - powiedziałaś podekscytowana że nareszcie zobaczysz LA. 
- Dziewczyno, bo sie podniecisz - powiedział a ty dziwnie na niego spojrzałaś.
- y znaczy no - powiedział.
- Dobra nie ważne, idę pod prysznic i się przebrać - powiedziałaś.
- Okej ja po tobie - powiedział Zayn.
Poszłaś do Łazienki, wzięłaś prysznic i ubrałaś to 
<klik>  bez kurtki.
- O ładnie ci - powiedział Zayn uśmiechnął się i wszedł do łazienki. Gdy wyszedł, zeszliście jeszcze na dół do baru gdzie siedział Harry i Candy. Podeszłaś z Zaynem do baru i poprosiłaś o wodę.
- Gdzie idziecie - spytał Harry a za nim przybiegła Candy. Spojrzałaś na Zayna.
- Na miasto pochodzić - powiedział.
- Możemy iść z wami - spytał Harry i popatrzył na ciebie.
- Jak chcecie - odpowiedziałaś.
- No to czekajcie za 10 minut będziemy - powiedział i poszedł z Candy na górę.
- [T.I] Ja to widzę - powiedział Zayn.
- Co ? - spytałaś.
- Kochasz go - powiedział.
- Zayn .. - powiedziałaś cicho, a on na ciebie ciągle patrzył.
- Od kiedy go poznałam - powiedziałaś.
- On jest głupi, nie docenia twoich starań - powiedział. 
- Może i jest , ale nie potrafię bez niego żyć - powiedziałaś. 
- Dobra jesteśmy gotowi - powiedziała Candy tym swoim głosem, którego nienawidziłaś.
- Zajebiście - powiedziałaś, a ona się na ciebie krzywo spojrzała. Wyszliście z hotelu i wsiedliście do auta, które miało was zawieść do centrum. Siedzieliście w aucie a ona ciągle lizała Harrego i go dotykała.
- Mrr - powiedziała do Harrego Candy i chwyciła go za krocze.
- Ekhem, sorry że przeszkadzam, ale kurwa możesz przestać odpierdalać tą szopkę? - spytałaś grzecznie.
- A co przeszkadza ci to ? - spytała Candy.
- Tak,  jak chcesz uprawiać seks w aucie to proszę kurwa łaskawie lepiej wyjdź - powiedziałaś.
- Dobra skończ już - powiedział Harry i odepchnął Candy. Przez całą drogę było cicho, ty widziałaś że Harry na ciebie patrzył. Jechaliście, a Zayn nagle się do ciebie przytulił, ty pomyślałaś że to tak po przyjacielsku.
- Mówiłaś że nie mam tak robić a sama tak robisz ! - krzyknęła Candy.
- Kurwa a czy ja chwytam Zayna za jaja i nie powiem co z nim robię ? wsadzam mu język do gęby że aż się dławi ? nie więc się zamknij - powiedziałaś, a Harry prawie się udusił śliną.
- Dobraa zamknij się - powiedziała Candy. Na szczęście auto się zatrzymało i wyszliście. Chodziliście po mieście z godzinę, ty z Zaynem z tyłu, a Harry z Candy przed wami. Zayn chwycił cię za rękę.
- Zayn co ty robisz - spytałaś.
- No co jestesmy przyjaciolmi ? - spytał. No w sumie , nic nie zaszkodzi pomyślałaś.
Harry odwrócił się i chciał coś powiedzieć , ale spojrzał na twoją rękę splecioną z Zaynem.
- To wy jestescie razem ? - spytał. Ty ani Zayn nie odpowiedzieliście.
- Spaliscie juz ze sobą ? - spytał.
- A co cie to obchodzi ? Zajmij się lepiej Candy, bo widzę że dziewczyna nieźle się bawi - powiedziałaś i wskazałaś na Candy, która wyszła ze sklepu z kartą kredytową Harrego.
- Kochanie dałeś mi kartę, wydałam tylko 10 tysięcy. - powiedziała uśmiechnięta.
- O ja pierdole, haha  - powiedziałaś i chwyciłaś się za głowę.
- Co ty kupilas za tyle kasy - spytałaś.
- Buty - powiedziała.
- Ile par ? - spytałaś.
- Jedną - odpowiedziała uśmiechnięta.
- Nie mam zdania - powiedziałaś. Poszliście we czwórkę do knajpy. Ty zamówiłaś Colę i hamburgera. 
- Ej czy to prawda, że słonie mają trąby ? - spytała Candy.
- Ja pierdole Zayn proszę jebnij mnie w łeb, ona udaje co nie? haha - powiedziałaś i skierowałaś się do Candy.
- Ty jesteś na prawdę taka tępa czy tylko udajesz? - spytałaś, a Zayn zaczął się śmiać. Ona zrobiła pfff i zaczęła całować Harrego. Przyszedł kelner z jedzeniem. Zaczął do ciebie zagadywać.
- Nie przytyjesz ? - spytał, wysoki brunet o niebieskich oczach.
- Nie raczej nie - powiedzialaś i zaczełaś się śmiac.
- A może dałabyś swój numer - spytał się. On ci się nie podobał nie wiedziałaś jak go spławić.
- To moja siostra, raczej nie chce zeby się umawiała - powiedział Harry, a kelner odszedł.
- Dzięki, skąd wiedziałeś że masz go spławić? - spytałaś Stylesa.
- Znam cię - powiedział. Po godzinie pojechaliście do hotelu, zauważyłaś przez okną że Candy idzie z walizką do auta. Postanowiłaś iść do pokoju Harrego.
- Czemu pojechała ? - spytałaś.
- No bo była tylko na jeden dzień  - powiedział.
- Aha myślałam że zostaje na noc i nie chciałam przeszkadzać - powiedziałaś.
- Nie ... wrócisz spać do mnie ? - spytał.
- No dobra - powiedziałaś i poszłaś po walizki do pokoju Zayna.
- Czemu wychodzisz ? - spytał Zayn.
- Wiesz muszę porozmawiać z Harrym - powiedziałaś i wyszłaś. Rozpakowałaś się. 
               *
Leżałaś na swoim łóżku wykąpana Harry też.
- Czemu między nami wszystko się spieprzyło?- spytałaś.
- Sam nie wiem - powiedział Harry.
- Wiesz Harry .. - powiedziałaś niepewnie.
- Tak ? - spytał Harry.
- Nie wiem jak ci to powiedzieć - powiedziałaś trochę zawstydzona.
- Czekaj ja pierwszy - powiedział Harry i usiadł obok ciebie na łóżku.
- Szczerze ? to jestem z Candy aby o tobie zapomnieć bo wiem, że to co ci teraz powiem może zniszczyć naszą przyjaźń. Zakochałem się w tobie - powiedział szybko.
- Harry ja od dawna chciałam powiedzieć ci to samo - szepnęłaś. Harry się uśmiechnął i cię pocałował, zaczął dotykać cię po nodze i całował cię po brzuchu miałaś ciarki. Harry się rozebrał chciał ściągnąc twoją bluzkę.
- Harry stój - powiedziałaś i odsunęłaś sie od niego.
- Wiem nie chcesz tego ze mną zrobić straciłaś do mnie zaufanie - powiedział stojąc przy oknie. Podeszłaś do niego, pocałowałaś go w plecy i przytuliłaś od tyłu.
- Wiesz nie byłam tego pewna, ale teraz jestem - powiedziałaś i chwyciłaś go za rękę. Położyliście się na łóżku on cię całował. Chwilę później byliście już pod kołdrą nadzy.
- [T.I] jesteś tego pewna ? - spytał.
- jestem - odpowiedziałaś. Kochaliście się prawie 3 godziny bolało cię.  Harry chciał przestać, ale ty mu nie pozwalałaś. 
Rano obudziłaś się a Harry patrzył na ciebie.
- No co ? - spytałaś.
- Wiesz myślałem o tym pół nocy i jestem tego pewny - powiedział.
- Czego ? - spytałaś.
- Kocham Cię - powiedział i cię pocałował.
- Ja ciebie też od kiedy cię poznałam Haroldzie - powiedziałaś.
- Nie mów mi tak dobrze wiesz że nie lubię - powiedział i klepnął cię w rękę. 
- Ała nie wolno tak Haroldzie ! - krzyknęłaś i uciekłaś do łazienki. Harry cię gonił ale nie zdążył bo zamknęłaś drzwi.
Pół godziny później zeszliście na śniadanie. Louis zaczął się śmiać razem z Niallem.
- Co jest ? - spytałaś jedząc płatki.
- Mógłbym prosić abyście robili to trochę ciszej bo wiecie mam pokój obok was i wszystko było słychać - powiedział Louis i jak gdyby nigdy nic smarował bułkę.  Zaczęłaś razem z Harrym się śmiać.
- Postaramy się- powiedział Harry i spojrzał na ciebie ty pokręciłaś głową a Harry cię pocałował.
Jesteście szczęśliwą parą , tylko czasami jeździsz z nimi w trasy bo musiałaś wrócić do szkoły, ale to w niczym wam nie przeszkadza wręcz przeciwnie po długiej rozłące, nie możecie odstąpić od siebie na krok. 

________________________________
PIĘKNY PRAWDA?
SZKODA ZE NIE MÓJ, :* 
ALE DZIŚ NIE MAM CZASU PISAĆ 
MAM NADZIEJ ŻE SIĘ PODOBA, 
 Z KIM NASTĘPNY? ♥ 

4 komentarze:

  1. Przepiękny :)) ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne opowiadanie < 3 masz talent : ))

    OdpowiedzUsuń
  3. Boże to jest świetne ♥ najlepsza kłótnia w aucie i to pytanie : - Ej czy to prawda, że słonie mają trąby ? - spytała Candy.
    - Ja pierdole Zayn proszę jebnij mnie w łeb, ona udaje co nie? haha - powiedziałaś i skierowałaś się do Candy. ;D
    aż się dławiłam hahaha ;D ale ogólnie to całość jest zajebista ♥ xx

    OdpowiedzUsuń