30 lipca 2012

Imagin z Liam'em ''Wakacje w Londynie..''

Nie mogłaś uwierzyć w to co przed chwilą oznajmiła Ci mama, ''wakacje spędzisz u cioci w Londynie''. Na samą wiadomość zaczęłaś płakać ze szczęścia, dlaczego? Hm.. no własnie, może dlatego, że Twój ukochany zespół ''One Direction" pochodzi własnie z tamtąd. Od dwóch lat marzyłaś żeby pojechać do Londynu. Dokładniej odtąd kiedy w brytyjskim wydaniu x-factora połączyli pięciu chłopaków, Harre'go, Niall'a, Zayn'a, Lou'isa no i Liam'a. Właśnie Liam'a, za nim szalałaś najbardziej, chodź wiedziałaś, że ma dziewczynę Daniell'e z którą jest bardzo szczęśliwy. No, ale nawet nie robiłaś sobie nadziei, że będziesz z którymś z nich, chciałaś ich tylko zobaczyć, wymienić parę zdań, zrobić zdjęcie no i oczywiście wziąć autograf. 
Z nowymi wieściami od razu zadzwoniłaś do przyjaciółki. 
*rozmowa telefoniczna* 
Ty: AaaaaaaaaAaaa!
Przyjaciółka: Matko, możesz przestać krzyczeć!? coś się stało?!
Ty: aaaa tak! nawet nie wiesz gdzie jadę w wakacje!
Przyjaciółka: No nie wiem, powiedz mi!
Ty: W Londynie! 
Przyjaciółka: Aaaaa! 
Ty: Właśnie!
Przyjaciółka: No ja spotkasz One Direction to wiesz, autograf te sprawy! No i kiedy wyjeżdżasz? 
Ty: No własnie już w poniedziałek! 
Przyjaciółka: Zaraz u Ciebie będę.
*koniec rozmowy* 

Po 15 minutach zjawiła się przyjaciółka z koszulką z One Direction i płytą. 
Przyjaciółka: No chyba wiesz co z tym zrobić. 
Ty: Wiem, wiem! 
Przyjaciółka: Szczęściara! 
Ty: Jeszcze sama w to nie wierzę. 

Jest poniedziałek, właśnie wyjeżdżacie z domu, za 2 godziny masz samolot, ciocia ma po Ciebie wyjść na lotnisko. Droga na lotnisko wcale nie była nudna, dwa razy przesłuchałaś cały album Up All Night. 

*W Londynie* 
Ciocia: Matkoo! [t.i] jak urosłaś! 
Ty: Cześć ciociu! 
Ciocia: No dobra, chodźmy do samochodu. 
Całą podróż do domu obserwowałaś ulicę, czy przypadkiem nie idzie któryś z chłopaków. 
Ciocia: Co ty się tak rozglądasz malutka?
Ty: Ekhmm.. nie no tak patrzę, nigdy nie byłam w Londynie. -. skłamałaś na szybko. 
Nie chciałaś cioci mowić dlaczego tak naprawdę przyjechałaś. Gdyby nie One Direction to pewnie by Cię tu nie było. 
Ciocia: Wiesz jaki ładny chłopak się wprowadził koło mnie, chyba w Twoim wieku, albo starszy.  
Ty: Nom.. -odparłaś. 
Ciocia opowiadała Ci jeszcze trochę o nim, ale nawet jej nie słuchałaś. 
Ciocia: A jak z Twoim angielskim?
Ty: Bardzo dobrze, skończyłam szkółkę angielską właśnie w tym roku, dostałam certyfikat.
Ciocia: A to bardzo dobrze, nie będę bała się Ciebie puszczać w miasto. 
Uśmiechnęłaś się. Rozmawiałyście jeszcze trochę z ciocią, gdy nagle podjechaliście już pod dom. 
Ciocia pokazała Ci Twój pokój, rozpakowałaś się i poszłaś do jadalni gdzie czekała na Ciebie kolacja. 
Ciocia: Chcesz poznać tego sąsiada? Jest naprawdę bardzo miły.  - ciągle nalegała ciocia. 
Ty: Wiesz ciociu, dziś może już nie, jestem zmęczona.. -  odparłaś, a w myślach ''taa, lepiej nigdy, no chyba że to Liam Payne" - zaśmiałaś się w myślach. 
Po zjedzonej kolacji poszłaś na górę do pokoju, okno miałaś centralnie na dom obok. Gdy wyjrzałaś przez nie strasznie się zdziwiłaś, zobaczyłaś wielki tłum dziewczyn pod domem 'słynnego sąsiada', którego tak chwaliła ciocia. 
Postanowiłaś zejść na dół, zapytać się cioci o co chodzi. 
Ty: Ciociu, czemu tyle dziewczyn nam stoi?
Ciocia: A tu tak zawsze stoją, moze to jakaś gwiazda, ja nie wiem. 
Ty: Aha.. dobrze, ja już się położę spać jestem zmęczona, dobranoc. 
Ciocia: Dobranoc. 

Następnego dnia gdy się obudziłaś, zeszłaś na dół, strasznie zachciało Ci się pić. Z wielką szopą na głowie zeszłaś na dół. Gdy szłaś do kuchni przez jadalnię zamurowało Cię totalnie. 
Ciocia: O dzieńdobry [t.i], to własnie ten sąsiad, Liam.
Ty: Wiem! . - powiedziałaś w lekkim szoku.  - Czy to jest sen?. - przetarłaś oczy. 
Nie to nie był sen, w jadalni siedział Liam Payne, Liam Payne z One Direction. 
Ciocia: Skąd się znacie?! - zapytała zdziwiona. 
Ty: YYyyy, to znaczy on mnie nie zna... ale ja go... 
No i stało się to czego najmniej chciałaś. Zemdlałaś. Gdy powoli zaczełaś otwierać oczy zobaczyłaś Liama i ciocią stojącymi nad Tobą. 
Liam: Nic Ci się nie stało?
Ty: Nie... 
Liam: Pierwszy raz ktoś zemdlał na mój widok...
Ciocia: W ogóle was nie rozumiem... - mówiła idąc po szklankę wody, o którą poprosiłaś. 
Ty: Ty jesteś tym 'miłym sąsiadem'?
Liam: Tak, a Ty 'ukochaną siostrzenicą
Ty: No chyba tak... hehe
Ciocia przyniosła Ci wody. Siedzieliście tak jeszcze z 15 minut, po czym poszłaś się ogarnąć, gdyż Liam zaprosił Cię na spacer po Londynie. 

*na spacerze* 
Liam: Jesteś z Polski tak? 
Ty: Tak.. 
Liam: Czemu nic nie mówisz?
Ty: Jestem w wielkim szoku, jesteś moim idolem, Ty i chłopcy, nie wierzyłam, ze kiedykolwiek poznam jednego z nich, że w ogóle zobaczę któregoś. 
Liam: No widzisz.. A jednak..  . a może chcesz poznać resztę chłopaków?
Ty: Weź, bo znowu zemdleję. - zaśmieliście się oboje. 
Liam: To jak? 
Ty: Się pytasz jeszcze. 
Liam: No to się dobrze składa, bo właśnie Zayn napisał, że są w MSC. 

*w MSC* 
Liam: Cześć chłopaki!
Zayn: Hej,hej a kogoś nam tu sprowadził . - zaśmiał się ironicznie. 
Lou: Zayn, uspokój się.. Jestem ... 
Ty: Wiem, wiem, wiem kim jesteście, nie przedstawiajcie się .. 
Liam: Chłopaki to jest [t.i], moja wakacyjna sąsiadka i nasza wielka fanka, właśnie oprowadzam ją po Londynie, bo jest tu pierwszy raz.. 
Niall: A skąd jesteś?
Ty: Z Polski, pewnie nie wiecie gdzie to jest i co to, haha.. 
Lou: Ja wiem, mój dziadek lubi Polskę. 
Harry: Polska? Aaa tam Euro2012 było tak?
Ty: Tak..
Niall: Eee, nie lubię Polski, bo Irlandia tam dała dupy.. 
Spuściłaś głowę w dół, zrobiło Ci się głupio, sama nawet nie wiesz dlaczego, ale postanowiłaś bronić Polski. 
Ty: Nawet nie wiesz jak tam jest, mamy cudowne jeziora, morze, gór, oo w górach jak pięknie... jest tyle cudownych rzeczyy... 
Liam: Właśnie,  musimy kiedyś zwiedzić Polskę.,.
Od razu się uśmiechnęłaś... 
Zayn: Gdzie Danielle? 
Liam: Nie wiem.. - odpowiedział smutno. 
Zayn: Coś się stało?
Liam: Później porozmawiamy. 
Znowu zrobiło Ci się głupio, nawet sama nie wiesz dlaczego, miałaś jakieś wyrzuty, że  Liam oprowadza Cię po Londynie, przecież ma dziewczynę. 

Dzień minął Ci bardzo miło. Zresztą jak mógł minąć inaczej, w końcu spędziłaś go z One Direction. Gdy o 22 Liam odprowadził Cię pod drzwi wyszła Twoja ciocia, 
Ciocia: Liam wpadniesz jeszcze? Zrobię jakieś picie z lodem, bo gorąco? 
Liam: Niee, no bo...
Ty: Nie daj się prosić. - uśmiechnęłaś się najsłodziej jak potrafisz, po czym wzięłaś go za rękę i pociągnęłaś do domu. I to był Twój błąd. W momencie, gdy wzięłaś go za rękę zza krzaków wyskoczyło paparazzi. Liam się zdenerwował, ale szybko Cię puścił i weszliście do domu. 
Ty: Przepraszam, ja nie wiedziałam ze tam jest paparazzi. 
Liam: Nic się nie stało, jakoś to odkręcę. 
I znów zrobiło Ci się głupio, wszystko robiłaś źle, polska była zła... Czułaś, ze dziś skończyła się już Twoja przygoda z 1D, szybciej niż się zaczęła. 
Nawet nie zauważyliście, a na zegarkach była już 1 w nocy. 
Liam: O matko jak się zasiedziałem.. 
Zostaliście sami, bo ciocia poszła już spać, a wy zaczęliście oglądać film.
Ty: Oj nic się nie stało. 
Uśmiechnęłaś się do niego. 
Liam: Ona mnie zdradziła.. - powiedział nagle
Ty: Kto? . - odparłaś zdziwiona. 
Liam: Daniell'e.  Z jakimś sportowcem. Nie wiem, nie znam. 
Ty: Przykro mi.. 
Liam: Oj, czemu przykro, to ja jestem taki naiwny, co taki małolat jak ja może zapewnić 24 latce?
Ty: Miłość. Oddane serce. Miłość bezgraniczną. 
Liam: Ty masz kogoś?
Ty: jaa.... miałam.. ale to nie było to.. nie kochaliśmy się. 
Liam: Ja kocham Daniell'e.
Ty: A moze to jakiś fotomontaż, może coś źle paparazzi uchwyciło? 
Liam: Ona mi się do tego przyznała, ona odeszła ode mnie.., - mówił, roniąc łzę.. 
Ty: Nie wiem jak mam Cię pocieszyć.. 
Liam: Nie ma co pocieszać.. Jestem naiwny gówniarz i tyle.. 
Ty: Nie mów tak, jesteś cudowny.. - ugryzłaś się w język. 
Liam: Naprawdę tak uważasz? 
Ty: Oczywiście, jesteś moim idolem. - zaśmiałaś się, on tak samo. 
Liam: No muszę już lecieć.. 
Ty: Wpadnij jutro rano na kawę.. 
Liam: Teraz Ty do mnie. - puścił Ci oczko i wyszedł. 

Zaczęłaś skakać ze szczęścia, teraz gdybyś była wredną suką mogłabyś to sprzedać pisemkom brytyjskim, ale Ty taka nie byłaś. Wiedziałaś, że Ci zaufał, nie chciałaś tego zniszczyć. 

*na drugi dzień* 
Wstałaś koło 10, poszłaś się ogarniać. Bo po 11 miałaś iść do Liama. 
Było już 5 po 11. Wyszłaś z domu, a tam?! Zgraja reporterów, nie mogłaś zrobić kroku. 
W końcu zatrzymałaś się na chwilę.. 
Reporter: Nowa dziewczyna Liama Payna?
Ty: Nie!! To jest mój sąsiad, matko ludzie.
Reporter: A co powiesz na wczorajsze trzymanie za ręce?!
Ty: Po pierwsze to ja go złapałam na chwilę, a po drugie ciągnęłam go do domu na film! Coś jeszcze? - odparłaś po czym poszłaś dalej sie pchać do domu Liama. 
Biegł jeszcze za Tobą reporter, ale byłaś nieugięta, szybko zapukałaś, Liam szybko Cię wpuścił, po czym zamknął drzwi. 
Ty: Współczuje Ci Liam. 
Liam: Haha, TO jeszcze nic, mówię Ci!
Ty: Nie mogłabym tak żyć.. 
Liam: Kwestia przyzwyczajenia.. 
Liam zrobił Wam po kawie. 
Liam: Co dziś robimy?
Ty: My?
Liam: No my, my. 
Ty: Nie wiem..
Liam: Co powiesz na Toy Story 3D?
Ty: Mówisz że idziemy do kina?
Liam: No to zaproszenie przyjęte?
Ty: Z miłą chęcią, alee..
Liam: Nie ma zadnych ale.. 
Ty: Ale chodzi mi o Danielle.. 
Liam: Danielle to przeszłość. 
Spusciłaś głowę w dół. 
Liam: Zresztą z koleżanką nie można iść do kina? 
Uśmiechnęłaś się i przytaknęłaś głową. 

*w kinie*
Liam: Popcorn? 



Ty: No, ale z dużą porcją masła..
Liam: oo też taki lubię.. 
Coraz bardziej czuliście się przy sobie swobodniej, coraz więcej sobie wiedzieliście, bardziej się poznawaliście

*w drodze z kina do domu* 
Liam: Uwielbiam Disne'ya
Ty: Ja tak samo, ale uwielbiam polski dubbing. 
Liam: Nauczysz mnie coś mówić po polsku?
Ty: A co chcesz wiedzieć? 
Liam: ''Kocham Cię Liam"
Ty: KOCHAM CIĘ LIAM. 
LIam: Jak ładnie brzmi. - uśmiechnął się. - a jak się pisze 'wracam z przyjaciółką z kina'?
Przeliterowałaś mu. Nagle wziął telefon. Odwrócił jak do zdjęcia. 
Liam: Powiedz 'seeer' . 
Razem: 'seeeer'.  
Wstawił Wasze zdjecie na twittera. 
Już jesteście pod domem Twojej cioci. Przy drzwiach. 
Liam: Dziękuje. 
Ty: Ja bardziej. 
Przybliżył sie i dał Ci buzi w policzek. 
Ty: Dobranoc Liam. 
Liam: Dobranoc.. 

Gdy tylko weszłaś do domu odrazu weszłaś na twittera, miałaś chyba z 1000 nowych obserwujących, zastanawiałaś się skąd wiedzieli że to Ty. Po 5 minutach skapnęłaś się, że rozpoznała Cię Twoja przyjaciółka. 
Na twitterze zaczął nawet obserwować Cię Niall. Napisał Ci nawet twetta. ''W kinie, bez Niallera, nie ładnie xx" . ,Zaśmiałaś się. Odpisałaś "Zapraszasz? :) " Niall odpisał za chwilę "No pewnie xx" odpisałaś "hej to jest szalone, ale w prywatnych masz mój numer, call me maybe hahah". Podałaś mu numer na prywatnych, po 10 minutach zadzwonił. 
Niall: Cześć, to jest szalone!
Ty: Wiem!
Niall: A ty co z Liamem jesteś?
Ty: Jaa, no co Ty. Przecież jest Danielle. 
Niall: A co Ty nie wiesz.. 
Ty : Wiem, ale on ją kocha. 
Niall: Oj tam kocha, kocha. 
Ty: Sorry że pytam, ale muszę, Ty coś z Demi? Bo polskie directioners szaleją na Waszym punkcie. 
Niall: No co Ty ! To blef, ja tylko raz ją spotkałem, niechcący. Możesz im powiedzieć,napisać. Ja nawet jej nie lubię! 
Ty: Ejjj, Nialler nie hejtuj, haha. 
Rozmawialiście jeszcze dobrą godzinę, przez ten czas napisał i sffolołował Twoją przyjciółkę która oszalała z radości. Nagle usłyszałaś dzwonek do drzwi, nie wiedziałaś kto to, było grupo po 12 w nocy, zeszłaś powoli. Powolutku otwierałaś drzwi.. Otworzyłaś szerzej gdy okazało się że to Liam. 
Liam: Nie mogę spać, mogę z Tobą posiedzieć? widziałem że nie śpisz.
Ty: Nie, nawet nie jestem śpiąca, chodź! - zaprosiłaś go do środka.
Weszliście powoli, żeby nie obudzić cioci. 
Liam: O pisałaś z Niallem, - grzebiąc coś Ci w laptopie, gdy zmywałaś makijaż. 
Ty: Tak napisał do mnie...
Liam; Podałaś mu numer?!
Ty: Tak rozmawialiśmy z godzinę, jak nie więcej. - zaśmiałaś się - wariat z niego. 
Liam: Po co? 
Ty:: Tak sobie.. coś się stało, ze tak mnie wypytujesz.. ? 
Liam: Nie nic.. tak pytam. 
Nagle Liam zaczął machać do ekranu. 
Ty: Co Ty robisz Liam? - zapytałaś zdziwiona. 
Liam: Robię twitcama z Twojego twittera. 
Ty: O matko haha, chcesz oznajmiać całemu światu że siedzisz u SĄSIADKI, przypominam SĄSIADKI po 12 w nocy ? haha.
Liam: Czy to ważne? - uśmiechnął się do Ciebie. 
Po 15 minutach na twitcamie było już około 20 tysięcy ludzi. 
Gdy się pokazałaś w kamerce ludzie pisali że piękna była by z Was para, inni co z Danielle. 
Liam oświadczył całemu światu, że Danielle to przeszłość. Gdy Liam kończył, dał Ci buziaka w policzek, zdziwiło Cię to... lecz zignorowałaś to. Postanowiłaś nie zaczynać tematu. 
Ty: Dzięki za popularność na twiterze, haha. - mówiłaś wchodząc na facebooka. - oo patrz, hahahahaha, jesteśmy na najbardziej popularnej polskiej stronce o Was, jest nasze zdjęcie i podpis ' nowa dziewczyna Liama' - zaczęłaś się śmiać. 
Liam: Co Cię tak śmieszy? - odparł poważnie. 
Znikł Ci śmiech z twarzy. 
Ty: Nic, dobra... oglądamy jakiś film? 
Liam: Horror? 
Ty: Nie lubię.. 
Liam: Ojj, jak coś to pozwolę Ci się przytulić.. 
Ty: Nie dziękuje, haha. 
Włączyliście ''Paranormal Activity 3''. Nawet nie wiesz kiedy, ale zasnęłaś. Rano gdy się obudziłaś Liama już nie było, leżałaś na łożku przykryta kołdrą. Gdy wstawałaś uśmiechnęłaś się sama do siebie. Obok na szafeczce leżała kartka, a na niej ''Zapraszam Cię rano na śniadanie, będzie gotowe od 11, xx" . Jeszcze bardziej się uśmiechnęłaś. Spojrzałaś na zegarek była 10:23, poszłaś się ogarniać, parę minut po 11 byłaś pod drzwiami Liama. Otworzył Ci, w ręku miał różę. 
Liam: To dla Ciebie.. 
Ty: dziękuję, z jakiej to okazji ? 
Liam: Hmm.. bez okazji, to dla Ciebie, za to że jesteś.. 
Ty: Dziękuje, - powiedziałaś po czym dałaś mu buziaka w policzek. 

Przez następne dni, tygodnie zbliżyliście się do siebie coraz bardziej, coraz bardziej byliście otwarci na siebie, wiedzieliście więcej o sobie. Za dwa dni miałaś wrócić już do Polski, i tak przedłużyłaś swój pobyt o tydzień. 

Liam: No pojutrze już wylatujesz... 
Ty: No niestety, muszę wrócić do mojej nudnej codzienności.. 
Liam: Musisz? 
Ty: Muszę, mam rodzinę, braciszka, szkołę.. w tym roku zaczynam szkołę średnią.. 
Liam: Ehh.... 
Rozmawialiście tak sobie siedząc na trawie za domem Twojej cioci. 
Ty: BYM ZAPOMNIAŁA! 
Liam: Co się stało.. 
Ty: Chłopacy mogą tu przyjechać teraz?
Liam: Nie wiem mogę do nich zadzwonić. 
Ty: No to dzwoń.. 
Po 15 minutach przyjechali chłopcy. 
Zayn: No co jest zakochańce?
Ty: Przestań w ogóle, mam do Was sprawę.. - mówiłaś ciągnąć ich na górę. 
Harry: No co jest, za 15 minut mam golfa.. 
Niall: A ja jestem głodny.. 
Ty: Zaraz coś Ci zrobię do jedzenia, Harry wyrobisz się.. 
Zaczęłaś wyciągać z dna walizki koszulkę z One Direction i płytę.
Ty: No musicie się tu podpisać.. to dla mojej przyjaciółki. 
Harry: Jak ma na imię? 
Ty: [i.t.p] 
Harry: No już wszyscy, a Liam się nie podpisuje, w ogóle gdzie on jest ? 
Ty: No właśnie.. 
Zeszłaś na dół siedział przy kominku. 
Ty: Co się stało? podpiszesz się na tej koszulce?
Liam: Potem.. 
Ty: Okej. 
Po czym poszłaś do lodówki, aby przyrządzić coś do jedzenia dla Nialla. 
Reszta chłopaków poszła, został tylko Niall z Liamem. 
Niall: No to za ile wyjeżdżasz? - pytał przerzuwając kanapkę z nutellą. 
Ty: Pojutrze.. 
Niall : Ooo, to jutro idziemy do klubu! okej? 
Ty: z chęcią.. 
Liam: alee...
Ty: A niee, nie mogę, jutro jedziemy z Liamem do jego rodziny. - uśmiechnęłaś się, bardzo chciałaś ich poznać.
Niall: Ej, no ale wieczorem. 
Ty: Jak się wyrobimy, ale nie obiecuję. 
Niall: Okej jak coś dzwoń, dziękuje za kanapki, były pyszne, - dał Ci buziaka w policzek. - a teraz lecę.
Ty: Zostań.. 
Niall: Nie naprawdę lecę.. 
Ty: Okej, narazie.. 

Ty: A Ty co taki? 
Liam: No bo pojutrze już Cię nie będzie.. 
Ty:  Przyjadę za rok, jest skype, twitter.. jeżeli będziesz chciał to utrzymamy kontakt.. 
Liam: Ale skąd będę wiedział że z kimś nie jesteś.. 
Ty: Liam.. ale przecież.. 
Liam: KOCHAM CIĘ [t.i] - powiedział po polsku. 
Ty: Liam... czemu teraz, proszę... na pewno nie ty kochasz Danielle. 
Liam: Kocham Ciebie, na pewno. Jestem tego pewny. 
Ty: Idę się położyć, głowa coś mnie boli, przyjdź na dwie godziny okej? 
Liam: Ok,
I wyszedł. Nie wiedziałaś co masz zrobić. Tak zapewniał że kocha Danielle. Chodź w brytyjskich gazetach byliście już parą, ty wcale tego nie pragnęłaś, chodź to było twoje marzenie, to wcale nie chciałaś go realizować, wiedziałaś ze to wszystko się skończy, ze niedługo i tak wylecisz do Polski, że zakończy się wasza znajomość. Nie wiedziałaś co masz zrobić, tak rozmyślając w końcu zasnęłaś. Gdy się obudziłaś obok był Liam. 
Ty: Ooo, przepraszam zasnęłam. 
Liam: Jak chcesz to śpij rybko.. 
Ty: Nie, już nie chcę.
Liam: Tak słodko wyglądasz jak śpisz.. 
Ty: To nie ma sensu.. 
Liam: Co? 
Ty: To wszystko, wiesz dobrze, że to nie ma sensu, ja pojutrze będę już w Polsce, zajmę się szkołą, Ty koncertami, zapomnimy o sobie, .. 
Liam: Nie musimy.. 
Ty: Ja nigdy nie zapomnę, ale zobacz,Ty ciągle latasz po całym świecie, na pewno znajdziesz sobie dziewczynę. 
Liam: Po prostu nie czujesz tego co ja.. 
Ty: Czuję.. czuję od 2  lat, a od 2 miesięcy jeszcze mocniej, zrozum.. to naprawdę nie ma sensu.. 
Liam: A gdybyśmy spróbowali? 
Ty: Możemy...  
Liam pocałował Cię. 

Na drugi dzień pojechaliście do rodziców Liama,przedstawił Cię jako 'nową' dziewczynę, siostry Liama odrazu  Cię polubiły, miło spędziłaś ostatni dzień. Na drugi dzień na lotnisko odwiozła Cię ciocia, :Liam i Niall. 

Teraz zaczął się rok szkolny, masz zamiar polecieć na święta do Londynu, a jeszcze wcześniej w listopadzie One Direction będzie w Polsce, za co polskie directioners bardzo Ci dziękują.. Ciągle jesteście jako para. 
Wszyscy Ci zazdroszczą, Liam ma zamiar przylecieć w weekend do Ciebie. Twoja mama akceptuje ten związek, rozmawiała nawet z Liamem na skype.. Jak narazie dobrze Wam się układa. (; 





___________________________________
MATKO PISAŁAM GO RÓWNO DWIE 
GODZINY, ALE WIECIE TO TAKI
PIERWSZY DLA WAS ODE MNIE. 
JEŻELI TO CZYTASZ TO ZOSTAW
JAKIŚ KOMENTARZ CO O TYM 
SĄDZISZ, A MOZE CHCESZ JAKIEGOŚ
IMAGINA Z DEDYKACJĄ?
PISZ! ZAPRASZAM TEŻ NA MOJĄ
STRONKĘ @jNiall Żarłoku, chcę być 
u Twego boku, NO I NA TWITTERA
@heibejbi. KOCHAM WAS.♥ 

4 komentarze:

  1. Fajny, długi Imagin ^-^ Uwielbiam takie <3 Mam prośbę, mogłabyś dodać równie długiego z Niallem ? :33 @kitoza1

    OdpowiedzUsuń
  2. okej dziś dodam <3 wieczorem, :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudny *__* Masz talent do pisania :D Napisz o Zaynie też taki długi jak będziesz mogła :)

    OdpowiedzUsuń